Jak zdobywałem Amerykę

Jak zdobywałem Amerykę

Podróż nadal trwa.  Nawet już zdążyłem się przyzwyczaić do zmiany stref czasowych. Naszą wycieczkę rozpoczęliśmy od podróży nad Niagara Falls.  Po drodze minęliśmy kilka miast, które dzień wcześniej widzieliśmy ze statku, w okolicy Toronto.

Carta Worldwide

Trafiliśmy do miasta Oakville, w którym znajduje się siedziba firmy Carta Worldwide.  Oczywiście firmę odwiedziłem i przekonałem na własnej skórze, że istnieje wbrew hejterskim komentatorom, którzy najprawdopodobniej nosa spoza klawiatury nie podnoszą. 

Potwierdzam zatem, tam się właśnie znajdują.  Zrobiłem kilka zdjęć. Osiągnięcia firmy można dostrzec spoglądając na wszystkie statuetki zdobiące korytarz. Po krótkim obchodzie, ruszyliśmy w dalszą drogę.  

Hokej sport narodowy Kanadyjczyków

wiono stabrawa tadeuszŻeby trasa nie była monotonna zatrzymaliśmy się na testowanie wina.

Ciekawostka: Do procesu uszlachetniania i propagowania win kanadyjskich włączył się rząd federalny, a w Ontario także rząd prowincji. Miliony dolarów podatników idą przede wszystkim na reklamy – dość dziwna metoda poprawy jakości win! Stowarzyszenie winiarzy próbuje w niektórych winnicach wymieniać stare szczepy winne na nowe i wprowadzać nowoczesne metody produkcji.

Ale szczepy te to ciągle hybrydy, które w warunkach klimatycznych Kanady dają gorsze wina niż w krajach cieplejszych. Szczepy szlachetne nie wytrzymują mrozów kanadyjskich, dlatego niektóre szczepy poddaje się przeróbce genetycznej; taki na przykład kanadyjski cabernet sauvignon jest tak zmieniony, że niewiele pozostało w nim z oryginalnego produktu. Najprostszą i częstą metodą uszlachetniania win kanadyjskich jest ich produkcja z soków czy lekko sfermentowanych produktów zwanych bulk wines, sprowadzanych najczęściej z Kalifornii. I tam też pojadę..

 

Hokej i wino, o pardon…. whisky

gretzky tadeusz stabrawaJednakże jako, że wolę whisky, odwiedziliśmy też Waine Greatzky.

Wiecie, że założył ją sam Waine Greatzky  kanadyjski hokeista.  Jest on powszechnie uważany za najlepszego hokeistę swojej ery, ponadto został nieraz nazwany „najlepszym graczem hokeja w historii” .

Obok wielu nagród i wyróżnień jakie otrzymał został też uhonorowany (jako jedyny gracz w historii) zastrzeżeniem jego numeru (99) przez całą ligę NHL. Do czasu tej decyzji numery zastrzegały dla swoich wybitnych zawodników tylko pojedyncze kluby. Na skutek decyzji ligi żaden zawodnik NHL nie zagra już z numerem 99.

Co do technologii produkcji whiskey, Gretzky  Whisky dojrzewała w beczkach po winie z lodem, miesza się z whisky, która była dojrzewała przez co najmniej 3 lata w pierwszym napełnieniu (to jest po użyciu) beczkach po burbonie, a następnie skończyła przygodę w 225 litrowych beczkach z winem lodowym „Gretzky” leżakując przez około 4 miesiące. Aby zrównoważyć słodką i lekką owocowość z lodowego wina, ilość whisky z żyta wchodzi w tę mieszankę  z kukurydzą. Patent jest.

Okazuje się więc, że hokeista może prowadzić super biznes. Whiskey w smaku całkiem niezłe. 

Końska  podkowa i Marlin Monroe

podkowa stabrawa tadeuszNiagara Falls jest naturalną granicą pomiędzy Kanadą i USA oraz bezpośrednio sąsiadującymi ze sobą miastami Niagara Falls w Kanadzie i Niagara Falls w Stanach Zjednoczonych. Tam też zakupiliśmy bilety na statek. Sceneria była tłem to wielu produkcji filmowych z racji swojej wyjątkowości, mnie kojarzy się z Merlin Monroe z filmu „Niagara”.  Niagara Falls – jego właściwa nazwa to Horseshoe Falls, co oznacza Wodospad Podkowa – położony po stronie kanadyjskiej ma 51 m wysokości i 790 m szerokości. Udało się podpłynąć bardzo blisko wodospadu, co spowodowało, że wszyscy wyglądaliśmy jak zmokłe kurczaki, pomimo szczelnego otulenia płaszczami przeciwdeszczowymi.

wodospad stabrawa tadeusz

Świetna przygoda znaleźć się tuż pod tak olbrzymim wodospadem. Po powrocie na brzeg, przeszliśmy jeszcze wzdłuż wodospadu. Z góry ukazały się nam fantastyczne widoki. A w porównaniu do tych spod samego wodospadu te robiły świetne wrażenie.

Wróciliśmy do samochodu, aby przejechać na drugą stronę, czyli przekroczyć granicę Kanada-USA.

Na przekroczenie granicy pozwala most pod którym wcześniej przepływaliśmy znajdując się na statku płynącym wzdłuż wodospadu. Po przejechaniu mostu, czyli około 10-15 minutach byliśmy w USA. Zatrzymaliśmy się, żeby wrzucić coś na ząb i około  22 przeszliśmy jeszcze raz wzdłuż wodospadu, ale tym razem od strony USA. Widoki nieziemskie, szczególnie patrząc na oświetlony wodospad można pomyśleć, że to magia. O północy wyruszyliśmy dalej, tym razem w podróż do Nowego Jorku…

Go to New York

new york stabrawa tadeuszNa zegarkach było po 5, kiedy dojechaliśmy do Nowego Yorku. Mimo wczesnej pory najpierw odwiedziliśmy znajomą, która jest artystką i robi ciekawe rzeźby, maluje piękne obrazy. Po krótkiej pogawędce i herbacie udaliśmy się do hotelu w Chinatown, w którym mieliśmy złożoną rezerwację. Na odpoczynek nie było zbyt wiele czasu, więc po szybkim odświeżeniu, wybraliśmy się na przechadzkę po Brooklynie.most nowy jork tadeusz stabrawa

Stamtąd piękne widoki na Manhattan Bridge wiszący nad East River oraz na Brooklyn Bridge, który jest jednym z najstarszych mostów wiszących na świecie.  Jego długość to blisko 2km, szerokość 26metrów. Z mostu Brooklyn świetnie prezentuje się cały Manhattan.

Jako ciekawostkę dodam, że kładka przeznaczona dla turystów jest bardzo wąska, na dodatek łączy się ona ze ścieżką rowerową, dlatego idąc tamtędy trzeba zachować szczególną ostrożność,  by nie zderzyć się z innym pieszym a już nie daj Boże rowerem.

Centrum finansowe

stabrawa tadeusz posag nowy jorkW efekcie końcowym doszliśmy do słynnej Wall Street. Tę ulicę znamy wszyscy. Podobnie jak rzeźbę byka, która jest jednym z najważniejszych symboli Nowego Jorku. Tuż przy nim znajduje się Nieustraszona Dziewczynka Posąg z racji, że został ustawiony w przededniu Dnia Kobiet i wkrótce po strajku kobiet, został uznany za symbol walki kobiet o ich postulaty. Dwie rzeźby, które budzą naprawdę sporo emocji. Spacerowaliśmy do końca dnia wzdłuż brzegu Manhattanu.

Wolny

Wieczorem świetnie prezentowała się podświetlana Statua Wolności. Zmęczenie po aktywnym dniu dało się trochę we znaki, więc wróciliśmy do hotelu.

Kolejny dzień tym razem w powietrzu! 3,2,1 start! I latam nad Nowym Jorkiem. Wystartowaliśmy po godzinie 11 z lądowiska niedaleko Walk Street. Całe miasto w zasięgu ręki.  Brooklyn Bridge, Statua Wolności, wieżowce Manhattanu, Ellis Island, Freedom Tower, Empire State Building, Chrysler,  tadeusz stabrawa nowy yorkWoolworth, Met Life Buildings, USS Intrepid, Central Park, aż po Washington Bridge I  Madison Square, to niezapomniane widoki. Sam lot trwał około 30 minut, ale wrażenia pozostaną ze mną zdecydowanie dłużej.

Po wylądowaniu udaliśmy się na kawę do pobliskiej knajpy. Później ruszyliśmy z powrotem w kierunku Wall Street. Po drodze mijaliśmy Trump Tower. To 58-piętrowy wieżowiec, znajdujący się Piątej Alei. W tym budynku mieścił się główny sztab wyborczy Donalda Trumpa. Idąc dalej pomnik prezydenta Georga Washingtona oraz Trinity Church, który był znaczący dla historii Nowego Jorku od ponad 300lat. Doszliśmy do Ground Zero, gdzie do czasu zamachów z 11 września 2001 stało World Trade Center. Po chwili zadumy ruszyliśmy dalej w kierunku dzielnicy SoHo, tym razem jednak nie pieszo, a rowerami.

Przyjaciele

Przy Grove Street odwiedziliśmy apartament, w którym kręcono słynny serial „Przyjaciele”. Na kolejnym etapie swojej rowerowej podróży zatrzymaliśmy się na całkiem niezłe jedzenie w pobliskim pubie. Przeszliśmy park Washington park . Potem przez kilka godzin jeździliśmy po Central Park.  Jego powierzchnia zajmuje naprawdę sporo, a dopytując ciocię wikipedię to 341 ha. Ogrom powierzchni, który nazywany jest często oazą Nowego Jorku. Dostrzec można z niego świetnie dzielnicę So Ho.

Tadeusz sam w Nowym Yorku

Przypominając sobie słynne czasy Kevina, które są systematycznie co rok odświeżane przez stacje telewizyjne postanowiliśmy poszukać miejsc, gdzie film był kręcony. Udało się nam dotrzeć pod schody, mostek, fontannę, a także pomnik José Francisco de San Martín’a, gdzie Kevin spotkał swoich „znajomych”. Tego dnia kilometrów zrobiliśmy sporo, bowiem Central Park jest oddalony od WTC o około 8 km. Po powrocie do hotelu i gorącej kąpieli zasnąłem jak dziecko.