DasDubaj? DasKambodża! DasCoin.

DasDubaj? DasKambodża! DasCoin.

Zawsze z DasCoin

Zawsze z DasCoin. Moja druga podróż do Dubaju była związana oczywiście z projektem, w którym działam z zaangażowaniem  w ostatnim czasie.  Listopad okazał się idealną porą na wyjazd. Uciekłem choć na chwilę od polskiego zimna i nacieszyłem promieniami słońca nie tylko ‘dubajskimi’.

Spontan. Znacie to słowo? No właśnie. Zanim znalazłem się w Dubaju poleciałem do… Kambodży 🙂

Dascoin filipines tadeusz stabrawa

A dlaczego by nie, pomyślałem, kiedy padła nieoczekiwana propozycja wyjazdu. Co prawda bilety były już gotowe, ale co tam. Raz się żyje!  Komu let’s temu go!

Pewnie, że było warto! Kambodża kraj jako ogromne zbiorowisko pięknych świątyń. To także rajskie plaże, wyspy i wysepki, bogate podwodne życie, urokliwe miasteczka i wsie czy intrygująca stolica pełna ważnych historycznie i kulturowo miejsc. I rzeczywiście udało mi się dotrzeć do kilku wspaniałych zakątków.

Zakątki choć urokliwe niektóre budzą ciarki biorąc pod uwagę historię, którą ze sobą niosą. Pola Śmierci, które miałem okazję zobaczyć – miejsca kaźni w Kambodży, gdzie masowo zabijano i grzebano ofiary reżimu podczas rządów Czerwonych Khmerów. Ludobójcze praktyki w Demokratycznej Kampuczy(tak wtedy nazywała się Kambodża) trwały od 1974 do obalenia Czerwonych Khmerów w 1979, w wyniku interwencji przeprowadzonej przez Wietnam. Liczbę ofiar ocenia się na 1,7 do 2,3 mln z ok. 7 mln mieszkańców kraju ogółem (tj. 25-35%).

 dascoin stabrawa tadeusza filipiny 2018Brrr…

Zabici chowani byli w masowych grobach. Ze względu na oszczędność amunicji egzekucje często przeprowadzano przy użyciu motyki, młotów, siekier, łopat, zaostrzonych kijów bambusowych lub plastikowych worków na śmieci (poprzez uduszenie). Gardła ofiar podrzynano chropowatymi liśćmi palmowymi, główki noworodków rozbijano o pnie drzew. Niektórym z ofiar kazano kopać własny grób – z powodu wycieńczenia kopali bardzo płytko. Żołnierze przeprowadzający egzekucje w większości byli nastolatkami chłopskiego pochodzenia, obojga płci. Nieprawdopodobnie przykra historia. Oczywiście teraz jest inaczej. Ludzie są sympatyczni, chętni do pomocy, aczkolwiek trzeba być ostrożnym. Panująca bieda daje się głęboko we znaki, dlatego też warto mieć oczy dokoła głowy i uważać by nie paść ofiarą kradzieży.

                                                    Rozrywka

dascoin tadeusz stabrawa strzelnica

W Kambodży miałem również okazję postrzelać z karabinu AK 47 oraz CKM, bo te dwa akurat wybrałem. Szybki wypad na drugą stronę miasta i pod okiem instruktora mogłem potrenować swoje umiejętności bojowe. Ale spokojnie, celem była tarcza. Ciekawe doświadczenie.

 

tuk tuk stabrawa tadeusz dascoinTuk tuk

Wracając ze strzelnicy tradycyjnym środkiem transportu jakim okazała się autoriksza potocznie nazywana tuk tukiem, doszedłem do wniosku, że w Kambodży nie istnieją żadne, ale to żadne zasady ruchu. Korki omija się chodnikiem, dzieci skulone w ramionach matki mkną na motocyklu razem z nią pomiędzy innymi motocyklami,  a w międzyczasie stojąc na skrzyżowaniu podjeżdża pani, która na poczekaniu gotuje i serwuje regionalne przekąski. Jeden przejazd przez miasto i człowiek jest w szoku tym co widzi – wszystkie ruchy dozwolone.

                                                     Noce w Kamboży

kambodza filipines taeusz Dascoin stabrawa

Podobał mi się wieczorny klimat Kambodży. Ludzie wychodzą na ulice, tańczą. Sam nawet dałem się porwać w wir tańca. Deptaki i tawerny tętnią życiem. Szkoda, że pobyt był krótki, ale z drugiej strony jest motywacja, aby tu wrócić. I wrócę !

 

dubaj dascoin tadeusz stabrawaDubaj

Po paru dniach spędzonych w Kambodży obrałem kurs na Dubaj. Przez 4 dni stał się stolicą DasCoin’a. Jak zwykle firma NetLeaders zapewniła mega event z dużą dawką ciekawych informacji, nagród i rewelacyjne after party. Rejs łodzią i świetna zabawa, skoki do wody, a nawet latanie. Tak, dosłownie. Flyboard dostarczył mi mega atrakcji i spowodował, że mam ochotę na więcej. Na pewno skuszę się przy najbliższej możliwej okazji na kolejną dawkę szaleństwa w tej postaci. Co by nie było nudno, spędziliśmy też  trochę wolnego czasu na lądzie. A nawet na pustyni. Desert Safari, czyli  ekstremalna jazda po wydmach Toyotami Land Cruiser z napędem 4X4 czy też kładami. Fajne wrażenia.

Rewelacyjnie spędzony czas, świetne wspomnienia i dużo dużo więcej. Chcesz tak? Zapraszam do współpracy.

Dodaj komentarz